Sezon: 2025/2026

2025/2026

Pogoria Pogórska Wola — Alfa Siedliska

Mecz bez większej historii.
Zespół gości przyjechał do Pogórskiej Woli w 12 zawodników – Piotr Sarlej był jedynym rezerwowym. Biorąc pod uwagę, że Wiktor Hudyka musiał opuścić mecz 20 minut przed końcem meczu to w przypadku jakiejkolwiek kontuzji drużyna zostawała bez zmiany.
Ale po kolei. Zaczęło się od kilku zaczepnych ataków piłkarzy z Siedlisk, ale to była praktycznie wszystko na co było stać zespół przyjezdnych. Po 10 minutach gospodarze wychodzą na prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu wolnego strzałem głową pod poprzeczkę finalizują piłkarze z Pogóskiej Woli. Później mecz się wyrównał, piłkarze Alfy bronili nisko i liczyli na kontrataki szybkiego Wiktora Hudyki lub Pawła Gniadka. Niestety zwykle te ataki docierały do pola karnego przeciwnika i na tym się kończyły. Pod koniec pierwszej połowy goście tracą drugiego gola a trzeciego równo z końcowym gwizdkiem. który zakończył pierwszą połowę.
W zasadzie losy meczu były rozstrzygnięte, druga połowa była formalnością. Kolejne trzy stracone bramki – w tym jedna z rzutu karnego – nie dawały złudzeń.
Najgorsze chyba było to, że cztery gole zespół stracił w ten sam sposób, to znaczy po dalekich zagraniach obrońców Pogorii za linię defensywną Alfy. Wtedy brała górę przewaga szybkościowa skrzydłowych i napastnika. Szkoda, bo przy lepszym – niższym – ustawieniu obrony można było to wyeliminować.
W ostatniej akcji meczu honorowe trafienie zaliczył Patryk Dydyk, który strzałem nad murem z rzutu wolnego pokonał bramkarza gospodarzy.
W dwóch pierwszych meczach tracimy 13 goli i bardzo słabo rozpoczynamy rundę.

LKS Zgłobice — Alfa Siedliska

* mecz rozegrany w Woli Rzędzińskiej na sztucznej murawie, ze względu na modernizację stadionu w Zgłobicach.

Fatalny start zespołu z Siedlisk w rundzie wiosennej. W niedzielny wieczór, przy sztucznym oświetleniu na boisku w Woli Rzędzińskiej, drużyna Alfy Siedliska rywalizowała z LKS Zgłobice w tarnowskiej Klasie A. Ogromne zmiany kadrowe w drużynie, pozyskanie w ostatnim momencie kilku zawodników oraz mała liczba sparingów spowodowały, że drużyna nie była zgrana ze sobą. Nie pomogły też absencja Grzegorza Dydyka (kontuzja) oraz Przemysława Myjkowskiego (wyjazd zagraniczny).
Już od pierwszych minut gospodarze narzucili swój styl gry i bardzo szybko wyszli na prowadzenie – w 4. minucie spotkania na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Kawula, otwierając wynik meczu. Kolejny cios przyszedł w 21. minucie, kiedy ponownie do siatki trafił Bartłomiej Kawula, podwyższając prowadzenie na 2:0, a w doliczonym czasie pierwszej połowy wynik na 3:0 ustalił Filip Ptak.
W przerwie LKS Zgłobice zostało dokonanych pięć zmian, a na kolejnego gola nie trzeba było długo czekać. W 52. minucie swoją debiutancką bramkę w barwach LKS Zgłobice zdobył Marcin Gąsior. Osiem minut później, po stałym fragmencie gry, świetną akcję główkową wykończył Piotr Zaranek, wpisując się na listę strzelców i podwyższając prowadzenie na 5:0. Dwie minuty później po kolejnej składnej akcji drużyny swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Marcin Gąsior. Ostateczny wynik spotkania ustalił w 86. minucie Daniel Przydział, który skutecznie wykończył jedną z akcji ofensywnych i przypieczętował wysokie zwycięstwo 7:0.
Dodać należy, że gospodarze mieli również rzut karny, którego nie wykorzystali. Przy tej sytuacji Jarosław Bachula otrzymał czerwoną kartkę za starcie z przeciwnikiem po gwizdku sędziego.