Liga: Klasa A

Klasa A

Alfa Siedliska — KS Koszyce Wielkie

Pierwsza połowa meczu byłą najlepsza w tej rundzie w wykonaniu piłkarzy Alfy Siedliska. Co więcej mogli nawet wyjść na prowadzenie, ale Wiktor Hudyka po sprytnym minięciu stopera gości, uderzył płasko w długi róg – niestety niecelnie. Po przerwie, po zejściu Grzegorza Dydyka, obrona gospodarzy zagrała słabo. Coś przestało funkcjonować i dwa błędy tej formacji doprowadziły do utraty dwóch goli w 53 i 60 minucie. Podcięło to skrzydła dobrze grającej w pierwszej połowie drużynie Siedlisk. Goście jeszcze dwukrotnie w 75 i 80 minucie przypieczętowali zwycięstwo.
Ten mecz pokazuje, że czasami jeden zawodnik może mieć olbrzymie znaczenie w przebiegu meczu. Gdyby drużyna była na każdym meczu w komplecie kadrowym – łącznie z wszystkimi rezerwowymi, to siła zespołu byłaby dużo większa.
Kolejną przegraną przyjmujemy „na klatę” i liczymy, że w następnym meczu z Zorzą Zaczarnie zaprezentujemy się lepiej.

LKS Szynwałd — Alfa Siedliska

Już pierwsza połowa pokazała, kto w tym meczu będzie miał dominującą rolę. Stracone w 17, 20 i 36 minucie gole „ustawiły” przebieg meczu. Na dodatek zespół gości miał na ławce rezerwowych tylko 2 zawodników, którzy na dodatek na co dzień nie trenują, ponieważ pracują za granicą lub w delegacji. W trakcie meczu dotarł jeszcze Wiktor Hudyka, dlatego możliwe były zmiany w trakcie meczu. Pokazuje to również poziom trudności w walce o utrzymanie się w meczach rundy wiosennej. Kadra znacznie uszczuplona, a w dodatku kilku młodych niedoświadczonych zawodników – to wszystko powodowało, że każdym kolejny mecz Alfy Siedliska był ogromnym wyzwaniem kadrowym i sportowym. Zarząd i trener musieli być bardzo zdeterminowani przed każdym meczem, aby kadra były co najmniej minimalna, czyli jedenastoosobowa.
W meczu tym wystąpił Seweryn Nowak, który od wielu już lat nie występował w Alfie Siedlisk. Co ciekawe to właśnie on został sfaulowany w polu karnym w 87 minucie i Paweł Gniadek mógł z rzutu karnego zdobyć bramkę honorową.